logo

Home
Z życia parafii
KATARZYNA SZCZYGIELSKA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 27 czerwca 2015 19:51

"Wypocznijcie nieco"

Miesiąc czerwiec przynosi nam co roku radosne podniecenie związane z oczekiwaniem na wakacje. Ostatnie dni roku szkolnego, nerwowe i praaaaaacowite, wydają się nie mieć końca. Na wakacje czekają uczniowie i (może nawet bardziej) nauczyciele.

Po co są wakacje? Po co w ogóle człowiekowi urlop, czas wolny? Codzienność każdego z nas charakteryzuje się pewną powtarzalnością, rutyną. Bywa, że podejmując codziennie te same zajęcia, wyłączamy myślenie, nie umiemy spojrzeć na siebie z dystansem, a nawet wiele ważnych rzeczy potrafimy przegapić. Czas wolny – to czas, który pomaga nam tego uniknąć, daje inną perspektywę, nowe spojrzenie i nowe siły.

W Piśmie świętym czytamy, że nawet Pan Bóg dokończywszy dzieła stworzenia, odpoczął po całym swym trudzie (por Rdz. 2, 2.). Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga, powinien swego Stwórcę naśladować. Odpoczynek jest ważny w życiu człowieka, gdyż życie i zdrowie fizyczne są cennymi dobrami powierzonymi nam przez Boga (KKK 2288). Kto o tym zapomina – przekracza V przykazanie. Praca bez odpoczynku, za wszelką cenę i niejednokrotnie dla niej samej potrafi niepostrzeżenie stać się w życiu człowieka najwyższą wartością, przesłonić rodzinę i przyjaciół, zająć miejsce Boga. Nie pozwólmy jej na to. Wpatrzeni w Chrystusa wypełniajmy swoje obowiązki jak najlepiej potrafimy, aby usłyszeć również: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco (Mk 6, 31).

Człowiek – najdoskonalsze stworzenie Boże – jest zarówno istotą cielesną, jak i duchową. Dając więc wytchnienie ciału – zadbajmy o ducha. Może pielgrzymka? Może dobra książka? Albo rekolekcje? By dobrze przeżyć wolny czas, nie zmarnować tego Bożego daru, warto go dobrze zaplanować i przemyśleć. Przez kolejny rok będziemy wracać myślami do tych chwil. Od nas tylko zależy, czy będą to miłe, nie rodzące wyrzutów sumienia wspomnienia.

 
RAFAŁ NOWICKI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 20 czerwca 2015 18:15

CYKL: Poznając ks. Piotra Skargę

Piotr Skarga - działalność charytatywna

Kolejną apostolską placówką ks. Piotra Skargi stał się Kraków, do którego przybył w 1584 roku i objął tam obowiązki przełożonego domu zakonnego św. Barbary. Okres pobytu w Krakowie stał się początkiem jego działań charytatywnych. W dniu 7 października 1584 roku ks. Skarga założył „Bractwo Miłosierdzia" przy kościele św. Barbary w Krakowie, które stawiało sobie za cel udzielanie pomocy szerokim rzeszom potrzebujących i wychowywanie społeczeństwa w poczuciu obowiązku pełnienia miłosierdzia. Bezpośrednią przyczyną powstania ,,Bractwa Miłosierdzia" było spotkanie przez ks. Skargę ubogiej Magdaleny, żony stolarza Walentego, z trojgiem małych dzieci. Skarga niosąc pomoc ubogim wykorzystał znane mu z pobytu we Włoszech doświadczenia bractwa rzymskiego i dostosował je do warunków polskich. „Bractwo Miłosierdzia" działało na tyle prężnie, że w 1588 roku papież Sykstus V podniósł organizację do rangi arcybractwa, rozszerzając jej działalność na wszystkie ważniejsze ośrodki ówczesnej Rzeczpospolitej.

W marcu 1587 roku przy „Bractwie Miłosierdzia" ks. Piotr Skarga założył „Bank Pobożny". Była to instytucja o charakterze kredytowym, która miała stanowić ochronę zubożałej ludności przed wyzyskiem ze strony lichwiarzy. Banki takie udzielały bezprocentowych pożyczek pod zastaw na okres jednego roku.

Z inicjatywy ks. Skargi w ramach „Bractwa Miłosierdzia" w 1588 roku powstała w Krakowie kolejna organizacja dobroczynna - „Skrzynka św. Mikołaja". Była to instytucja charytatywna, która udzielała pomocy w formie posagu ubogim pannom wychodzącym za mąż bądź wstępującym do klasztoru.

W czasie zarazy, jaka dotknęła Kraków z końcem września 1588 roku i trwała do lutego następnego roku, zrodziła się również z inicjatywy ks. Piotra Skargi myśl powołania „Bractwa Betanii św. Łazarza". Instytucja ta zajmowała się pielęgnowaniem chorych w domach i szpitalach, roztaczała również opiekę nad żebrakami i grzebała zmarłych z ubogich rodzin.

Za przykładem ks. Piotra Skargi powstawały podobne instytucje w innych miastach polskich. Już w 1589 roku ks. Skarga utworzył „Bractwo Miłosierdzia" przy kolegiacie św. Jana w Warszawie, które prowadziło założony w 1591 roku szpital św. Łazarza. Ufundował także szpital w Grójcu, zarządzany przez jego rodzinę.

 
KS. KAMIL FALKOWSKI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 20 czerwca 2015 18:13

Przywracanie nadziei

Wiele ludzi uważa, że misja Jezusa sprowadza się (tylko) do narodzin, śmierci i zmartwychwstania. Tymczasem prawdy o Nim nie da się zamknąć w kilku sloganach. On czyni o wiele więcej. Mówi o tym Izajasz: Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę. Mesjasz przyszedł głosić Dobrą Nowinę, opatrywać, leczyć i wyzwalać. Teraz!

Bardzo mnie zastanowiło, że u progu swojej działalności nie wybrał czytania z Księgi Powtórzonego Prawa, pełnej moralizatorskich uwag. Musicie zrobić to czy tamto, a będziecie zbawieni, Powinniście więcej..., mocniej..., bardziej.... Wybrał Izajasza i w ten sposób przedstawił niesamowitą ofertę, jaką ma dla mnie i dla Ciebie. Przychodzi i daje możliwość uzdrowienia z wielorakich chorób. Jest tylko jeden warunek – muszę pozwolić Bogu działać.

Jezusowi tak bardzo zależało na przywracaniu ludziom nadziei, głoszeniu DOBREJ Nowiny, zachęcania do wolności w czynieniu dobra i przede wszystkim rozgłaszania, że Bogu zależy właśnie na Tobie. Chyba właśnie o to chodzi w pracy duszpasterskiej księdza. Przede wszystkim przywracanie Nadziei.

Być może skrajnym przykładem jest doświadczenie spotkań z ludźmi najbardziej poranionymi i uciśnionymi. Moje doświadczenie kontaktu z narkomanami pokazuje, że autentyczność polega z jednej strony na bezradności wobec ich problemu, a jednocześnie na chęci działania, niepewności co do porad i stanowczości, stawianiu wymagań z miłością. Jako zwyczajny człowiek, którego historia życia potoczyła się tylko nieco inaczej niż ich, z całym przekonaniem mówię: jest nadzieja i warto do czegoś dążyć! Nawet, jeśli do końca nie wierzysz Bogu, On nie przestaje wierzyć w ciebie! Mam niesamowitą frajdę, gdy widzę potem tego człowieka, który klęka i zaczyna gadać z Bogiem, przystępuje do spowiedzi i zaczyna szukać Go w swojej codzienności...

Jeszcze jeden szczegół Słowa: Duch Pański spoczywa na Mnie, czyta o sobie Jezus. Relacja z Bogiem zapewniała Mu owocność misji. Podobnie jest z każdym z nas. Od tego, jak bardzo jesteśmy zżyci z Chrystusem, zależy owocność różnorakich działań na co dzień – niezależnie od tego, kim jesteś, co robisz i w jakim środowisku jesteś.

Czy czujesz, że jesteś związany z Jezusem – w ciszy kaplicy i w zgiełku ulicy? Od tego zależy, czy uda mi się znaleźć siły do budowania płaszczyzn komunikacyjnych z tymi, których Pan Bóg stawia na naszej drodze, ale przede wszystkim do tego, aby odnaleźć sens szarej codzienności wypełnionej (nie)przypadkowymi chwilami.

 
Encyklika Franciszka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 18 czerwca 2015 20:48

ENCYKLIKA LAUDATO SI’


OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA


POŚWIĘCONA TROSCE O WSPÓLNY DOM

1.
Laudato si’, mi’ Signore – Pochwalony bądź, Panie mój, śpiewał święty Franciszek z Asyżu. W tej pięknej pieśni przypomniał, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona: « Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, która nas żywi i chowa, wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami »1.
2.
Ta siostra protestuje z powodu zła, jakie jej wyrządzamy nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem i rabunkową eksploatacją dóbr, które Bóg w niej umieścił. Dorastaliśmy myśląc, że jesteśmy jej właścicielami i rządcami uprawnionymi do jej ograbienia. Przemoc, jaka istnieje w ludzkich sercach zranionych grzechem, wyraża się również w objawach choroby, jaką dostrzegamy w glebie, wodzie, powietrzu i w istotach żywych. Z tego względu wśród najbardziej zaniedbanych i źle traktowanych znajduje się nasza uciskana i zdewastowana ziemia, która « jęczy i wzdycha w bólach rodzenia » (Rz 8, 22). Zapominamy, że my sami jesteśmy z prochu ziemi (por. Rdz 2, 7).

TEKST ENCYKLIKI

Poprawiony: czwartek, 18 czerwca 2015 20:55
 
Pielgrzymka do Wilna PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 15 czerwca 2015 17:57

Poprawiony: poniedziałek, 15 czerwca 2015 18:02
 
VI Święto Dziękczynienia PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 07 czerwca 2015 19:25

AKT ZAWIERZENIA POLSKI 

Boże naszych ojców.

Boże Patriarchów i Proroków, Apostołów i Męczenników.

Boże wszystkich świętych z rodu Polaków.

Boże wszystkich dzieci polskiej ziemi.

Dziękujemy Ci za Twoją miłosierną miłość, która nigdy się nie nuży i nie zniechęca.

Dziękujemy za to, że w Jezusie obiecałeś być z nami przez wszystkie dni - aż do skończenia świata.

Dziękujemy za to, że w Matce Twojego Syna dałeś narodowi polskiemu przedziwną pomoc i obronę.

Dziękujemy za to, że byłeś z nami w radosnych, bolesnych i chwalebnych tajemnicach naszego narodowego losu.

Dziękujemy za to, że w Kardynale Stefanie Wyszyńskim i Papieżu Janie Pawle II dałeś nam opatrznościowych przewodników na drodze do wolności.

Dziękujemy za wszystko i z serca wołamy: Dziękujemy Ci Boże, Opatrzności nasza.

Boże pełen majestatu i miłosierdzia, Tobie oddajemy nasze trudne dziś i tajemnicze jutro.

Twojej Opatrzności zawierzamy wspólnotę Kościoła w Polsce. Niech będzie solą tej ziemi, niech będzie piękny prostotą Ewangelii, niech z miłością głosi prawdę, która wyzwala.

Zawierzamy Ci polskie rodziny, by w czasach zamętu były silne wiarą i bogate w miłość, która nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; która wszystko znosi i wszystko przetrzyma.

Zawierzamy Ci rządzących, by swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie wszystkim swoim rodakom, pamiętając, że przed Tobą samym odpowiedzą kiedyś za każdą swoją decyzję.

Zawierzamy Ci polską młodzież, by nie bała się przyjąć powołania do pójścia za Chrystusem - czy to w życiu małżeńskim, czy też na drodze życia kapłańskiego bądź zakonnego.

Zawierzamy Ci wszystkich, którzy niosą ciężki krzyż - choroby, samotności, bezrobocia, beznadziei - by zachowali ufność, że na swojej drodze krzyżowej nie są sami.

Zawierzamy wszystko i z serca wołamy: Opiekuj się nami, Opatrzności nasza.

Boże przedwieczny.

Do Ciebie należy czas i wieczność. Powierzamy Twojej Opatrzności losy naszej Ojczyzny i nas - jej dzieci.

Nie opuszczaj nas - nawet wtedy, gdy my opuszczamy Ciebie. Prowadź nas - nawet wtedy, gdy nasze drogi nie są Twoimi drogami. Mów do nas - nawet wtedy, gdy nasze serca są nieskore do słuchania.

Boże w Trójcy jedyny, Ojcze, Synu i Duchu Święty, bądź uwielbiony teraz i zawsze.

Amen.

 
SŁOWO METROPOLITY WARSZAWSKIEGO NA VIII ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 07 czerwca 2015 19:22

Umiłowani Siostry i Bracia!

Obchodzimy dziś po raz ósmy Święto Dziękczynienia. W tym roku pod hasłem „Maryjo, Królowo Rodzin – zawierzamy i dziękujemy”. Nie trzeba nikogo przekonywać o ważności rodziny i o potrzebie modlitwy w intencji rodzin. Okazja w tym roku jest wyjątkowa.
W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie nasza Matka i Królowa, w ikonie jasnogórskiej, kończy nawiedzenie wszystkich parafii Archidiecezji Warszawskiej. Jest to więc szczególne dziękczynienie za obecność wśród nas Matki, która jest blisko codziennych doświadczeń, naszych radości i bolączek. Obraz Jasnogórski w niezwykły sposób uzmysławiał nam na przestrzeni stuleci tę obecność Maryi w Kościele, zawsze troszczącej się o swoje dzieci.

W tym miejscu kierujemy nasze myśli ku Słudze Bożemu, Prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Gdy widoki na dobrą przyszłość wydawały się mało realne, a sytuacja Ojczyzny – beznadziejna, prymas Wyszyński zawierzył nasz kraj Maryi. Nawiedzenie Jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej w miastach, miasteczkach i wioskach wzbudziło nadzieję i ufność w działanie Bożej Opatrzności. Wspominamy Jana Pawła II, jego nieustającą modlitwę do Pani Jasnogórskiej i jego zawierzenie Matce Odkupiciela wyrażone oddaniem: „Totus Tuus”.

Patrząc na ostatnie kilkadziesiąt lat, możemy powiedzieć, że nie byłoby dziś naszego wolnego kraju bez opieki Boga, który dał nam Maryję na Królową i Orędowniczkę, a zarazem bez ofiary, wyrzeczeń wielu pokoleń Polaków. Nie byłoby wolnej Polski bez wspomnianych dwóch wielkich Polaków świętego Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dziś w Święto Dziękczynienia dziękujemy Opatrzności Bożej za opiekę i zawierzamy wszystkie nasze sprawy i troski. Pamiętamy tego dnia także o tych wielu czasem bezimiennych bohaterach historii i naszych najbliższych, naszych rodzinach. Im wszystkim mówimy: dziękuję.

Do rozważania tajemniczych dróg Bożej Opatrzności zachęcają nas także dzisiejsze czytania mszalne. Fragment z Księgi Rodzaju przypomina grzech pierwszych ludzi, a więc pierwszy zły wybór człowieka, który pociągnął za sobą zgubne skutki oddalenia od Boga, cierpienia i śmierci. Zło zostało w ten sposób wprowadzone w ludzkie losy, a człowiek w swojej pysze odrzucił Boże plany chcąc realizować swoje pomysły na szczęście. Jednak nawet najgorszy wybór i odrzucenie Boga nie mogły zakwestionować planu Bożej Opatrzności. Już w samym momencie pojawienia się zła Bóg przekazuje człowiekowi orędzie nadziei o potomku Niewiasty, który „zmiażdży głowę węża”.

Święty Paweł w swoim liście pokazuje, że nie można zrozumieć tego, co dzieje się w tym życiu  i historii świata, jeżeli patrzy się tylko wzrokiem utkwionym w ziemi, nie dostrzegając celu, który przekracza ziemskość i ukryty jest w wieczności. Choćby zło wydawało się triumfować wokół nas, to możemy wołać z całą mocą, że „nie poddajemy się zwątpieniu”! Choć wyroki Bożej Opatrzności pozostaną dla nas niepojęte, a tajemnica zła nie znajdzie do końca wyjaśnienia, nasza nadzieja przyszłej nieśmiertelności będzie ciągle w nas wzrastać.

W dzisiejszej ewangelii widzimy Maryję, która w sposób doskonały wypełniła wolę Pana. Matka Boża to nie tylko wzór wypełniania woli Bożej. Jest ona także najbardziej niezwykłym potwierdzeniem pewności i niewzruszoności Bożych obietnic. To jeszcze bardziej wzmacnia naszą wiarę w to, że Opatrzność Boża nieustannie działa pośród nas. Ona właśnie jest tą, która miażdży głowę węża i na Niej spełnia się Boża zapowiedź. W niej Bóg szczególnie pokazuje nam swoją odpowiedź na zło, które grzech wprowadził na świat.

Pewność Bożych obietnic, pewność wiary, że Bóg zawsze dochowuje danego Słowa, musi obudzić w nas pytanie: czy inni mogą liczyć na nasze słowo, czy my dotrzymujemy naszych obietnic? To pytanie skierowane jest nie tylko do nas w wymiarze indywidualnym, ale również wspólnotowym, społecznym, narodowym.

Świątynia Opatrzności Bożej to wotum wdzięczności całego naszego narodu za wolną Polskę i za codzienną opiekę Boga nad każdym z nas. Nasi darczyńcy niosą trud i odpowiedzialność za obietnicę złożoną podczas Sejmu Wielkiego przed 200 laty. To wtedy nasi przodkowie zobowiązali się przed Bogiem i historią do budowy Świątyni jako wotum wdzięczności.

Świątynia powstaje w warszawskim Wilanowie dzięki wsparciu tysięcy ofiarodawców. Dziś mówimy im wielkie „dziękuję”. W ciągu ostatnich 12 miesięcy nastąpił dzięki wam, naszym darczyńcom, znaczny postęp prac. Została zakończona elewacja Świątyni, wstawiono okna, położono granitowe płyty na placu przed Świątynią i przed jej wejściem. W planach na najbliższe półtora roku jest posadzka Świątyni, drzwi i oświetlenie. Zakres prac będzie jednak uzależniony od wielkości zebranych środków. Dlatego chciałbym pokornie prosić o pomoc i wsparcie w budowie tego naszego narodowego wotum Opatrzności Bożej.

Bracia i siostry,

Każdy z was może stać się uczestnikiem powstawania Świątyni Bożej Opatrzności w Warszawie Wilanowie. Budując wspólnie tę świątynię, dziękujmy samemu Bogu, a wierzymy, że wyroki Jego Opatrzności są pewne i niewzruszone. Ufamy Jego obietnicy, którą złożył nam na Chrzcie Świętym, widzimy Bożą troskę o nas, o nasze rodziny i o cały nasz naród. Za to wszystko zawsze dziękujemy i zawierzamy wszystkich, a szczególnie polskie rodziny i sprawy pokoju w Europie i świecie.

Kazimierz Kardynał Nycz
Arcybiskup Metropolita Warszawski

 
Zbiórka krwi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 19 maja 2015 17:27

Dar serca

W niedzielę 7 czerwca w parafii św. Mikołaja w Grójcu zorganizowana zostanie zbiórka krwi. Do udziału w niej zaproszeni są mieszkańcy naszego miasta, którzy już niejednokrotnie angażowali się w tą formę wolontariatu.

Ojcowie Soboru Watykańskiego II nauczają, że „człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego" (Gaudium et spes, 24). To miłość właśnie sprawia, że człowiek urzeczywistnia siebie przez bezinteresowny dar z siebie. Miłość bowiem jest dawaniem i przyjmowaniem daru. Nie można jej kupować ani sprzedawać. Można się nią tylko wzajemnie obdarowywać. Idea honorowego krwiodawstwa łączy się w sposób szczególny z chrześcijańskim przesłaniem o miłości bliźniego. Podkreślił to m.in. Ojciec Święty Benedykt XVI w swoim przemówieniu 15 czerwca 2005 r. Wskazał wówczas na samego Chrystusa, który ofiarował własną krew dla ratowania człowieka. Zachęcony tymi słowami zapraszam do włączenia się w ten szczególny wolontariat.

Warunkiem oddania krwi jest okazanie dowodu osobistego.

Marcin Grzędowski

284976_374102625996024_91852509_n375881_380301788709441_1324323692_n994125_699180203488263_1102716819414258182_n

Poprawiony: wtorek, 19 maja 2015 17:43
 
KS. KAMIL FALKOWSKI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 06 czerwca 2015 20:03

On w Ciebie wierzy

Wiara to dzisiaj chwytliwy temat. W Roku Wiary motyw ten pojawiał się w wielu komentarzach, konferencjach, rozważaniach i kazaniach. Nie mówiąc już o wydanej encyklice Franciszka Lumen fidei, która zrobiła prawdziwą furorę. Chciałbym w tym miejscu bardziej podzielić się swoimi przemyśleniami, niż próbować dodać coś nowego.

Wyzwanie Roku Wiary

Ustanowiony jeszcze przez Benedykta XVI Rok Wiary to chyba doskonała okazja, aby nie tylko pogłębić zagadnienie, ale przede wszystkim spojrzeć w swoje wnętrze – jaka jest moja wiara?, na ile moje życie związane jest z wyznawaną wiarą?, czy wiara w ogóle jest światłem, które oświeca moją codzienność? W osobistym rozwoju warto zobaczyć, czy wiara jest relacją z żywą Osobą czy też tylko zewnętrzną powłoką religijności.

To jest wyzwanie – wiem – ale nagrodą może się okazać całkowita zmiana myślenia o życiu, jakie się miało do tej pory. 19-letni Marcin powiedział mi ostatnio: Moja wiara nie opiera się już ani na nieokreślonej intuicji, ani na jakiejś hipotezie, ale na osobie Jezusa, którego potrzebuję odwiedzać codziennie w osobistej modlitwie i przynajmniej raz w tygodniu na Mszy. Ze wszystkim tym, co noszę, wraz z moją przeszłością, bogactwami, jeszcze niejasnymi pragnieniami. Odkrycie potrzeby stałego kontaktu to chyba największe wyzwanie Roku.

Wiara w Boga czy w człowieka?

Czym jest wiara? Różnorodność naszych odpowiedzi potwierdza geniusz bogactwa chrześcijaństwa. Tym, co spaja wszystkie intuicje poszukiwawcze jest fakt, że z wiarą (zaufaniem) idzie w parze konkretne działanie. Dzisiaj człowiek pozostaje często na etapie idei, przekonań światopoglądowych i uniwersalnych teorii z poradników życia: Jak zrobić to i tamto minimalnym nakładem pracy, jak osiągnąć w życiu szczęście, jak być kreatywnym, co zrobić, aby mi się żyło lepiej, nawet jeśli skrzywdzę przy tym kilkoro ludzi.

Ciekawy jestem, Drogi Czytelniku, czy zastanawiałeś się kiedyś, czym jest wiara z punktu widzenia Boga. Bóg, który wierzy w ciebie. Nawet, jeśli przedstawiasz wszystkie zastrzeżenia, jakie przychodzą ci na myśl, udowadniasz sobie i Jemu, że nie warto pokładać w tobie nadziei – Bóg wierzy w ciebie. Nawet, jeśli widzi wszystkie twoje odejścia, ograniczenia, słabości i niewierności – On liczy na ciebie i zależy Mu na twoim zaufaniu. Cóż za szaleństwo!

Człowiek niewierzący czy poszukujący?

Bóg doświadcza zwątpieniem, abyśmy byli bogatsi o jeszcze jeden odcień człowieczeństwa. Proszę księdza, ja czasami wątpię. – To dobrze! Bóg nie zainstalował w nikim aplikacji o nazwie wiara. On raczej zaprasza ciebie i mnie do poznawania i stopniowego odkrywania wiary, czyli relacji z im. Ważne, żeby szukać, a nie pozostawać na etapie bezczynności. Biblijny Noe nie pozostał bezczynny nie ze względu na swój pragmatyzm życiowy, nie dlatego, że utopiłby się w potopie. On działał, wiedząc, że przez posłuszeństwo będzie wybawiony z fal potopu.

Przygoda z Jezusem

Niedawno byłem świadkiem sceny w zakrystii, gdy przyszedł młody facet i dziękował księdzu za homilię ukazującą wiarę jako przygodę z Jezusem. My bardzo często nie chcemy pozwolić sobie na szaleństwo zobaczenia relacji do Chrystusa jako wyjątkowej, niesamowitej, niepowtarzalnej i nieporównywalnej do jakiejkolwiek innej. Może właśnie stąd bierze się w człowieku marazm, zniechęcenie, schematyzm, aż wreszcie brak zainteresowania?

Ks. Tomas Halik w książce Cierpliwość wobec Boga, wyróżnił tzw. ateizm obojętności – tak samo nudny, jak leniwa wiara, która wygodnie usadowiła się w swoich zwyczajach i pewnikach. Aluzyjnie dodaje: w dziedzictwie ojców, w skarbie, który zakopała starannie skarb i nie chce ryzykować, aby go nie utracić.

Żyć naprawdę

Nasza codzienność – sami wiemy, co się na nią składa. Jednym z elementów jest duchowość (każdy człowiek obok płaszczyzny fizycznej i psychicznej składa się z tej sfery), wiara (to już wyższy level) i wreszcie autentyczna, żywa relacja do Chrystusa. Nie jest możliwe przeżycie wiary na serio bez chwil refleksji, planowania, a nawet powątpiewania.

Wszystko prowadzi przecież do odnalezienia Prawdy. Jezus mówi o sobie, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nie bójmy się wejść na tę Drogę. Może właśnie wtedy zaczniemy żyć naprawdę? Mamy być maksymalistami w patrzeniu na nasze życie.

On w Ciebie wierzy

 
Boże Ciało PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 04 czerwca 2015 20:46

11023459

Poprawiony: sobota, 06 czerwca 2015 20:15
 
WITOLD RAK PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 30 maja 2015 18:49

DUSZPASTERSTWO

ROLNIKÓW INDYWIDUALNYCH

Nazwa duszpasterstwa nawiązywała do NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność", co było celowym działaniem tworzących je działaczy Wolnych Związków Zawodowych. Założone przez nich DRI w Lewiczynie obejmowało teren obecnego powiatu grójeckiego, a z Radomia pozostałą część Regionu Ziemi Radomskiej. Ściągnęło to na uczestników DRI i opiekujących się nimi księży represje Służby Bezpieczeństwa i Milicji. Pisałem o tym w październikowym numerze Nikolausa (Nicolaus, nr 4, 2014 r.)

DRI było ruchem formacyjnym, mającym za zadanie pogłębienie wiary katolickiej oraz kształtowanie postaw patriotycznych i obywatelskich u jego uczestników w przeważającej mierze działaczy i członków zakazanej „Solidarności". Raz w miesiącu odprawiana była Msza św. w intencji Ojczyzny z aktywnym udziałem działaczy DRI – w czytaniach i intencjach modlitewnych – a kapłani często nawiązywali w homiliach do zdelegalizowanej „S". Po Mszy św. uczestnicy DRI zbierali się w salach katechetycznych, wysłuchując prelekcji na tematy patriotyczne i wolnościowe, głoszone przez wybitnych przedstawicieli opozycji antykomunistycznej. Omawiane były papieskie encykliki i przesłanie społecznej nauki Kościoła. Zebrani zadawali pytania i toczyły się dyskusje na tematy zakazane w komunistycznym państwie. To była praca nad zerwaniem pęt „zniewolonych umysłów" i pozbycia się cech typowych dla „homo sovieticus". To było istotą DRI. Podejmowanie przez członków duszpasterstwa organizacji niezależnych dożynek, budowania ołtarzy na Boże Ciało, święcenia pól itp. sprzyjało tworzeniu się więzi wspólnotowych.

Na zdjęciu ołtarz z napisem solidarycą – Duszpasterstwo Rolników Indywidualnych, a na 5 m wysokości krzyżu umieszczony znak zwycięstwa – litera V ułożona z naszych barw narodowych. Znak zwycięstwa dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem, „Solidarności" nad komuną.

Opis tworzenia i funkcjonowania DRI świadczy o tym, iż był to przeformowany co do celów i środków NSZZ RI „S". Wolne Związki Zawodowe miały chrześcijański charakter, a wiejskie w szczególności. Powstały przy pomocy Kościoła, przetrwały stan wojenny dzięki Kościołowi realizując przesłanie duchowego przywódcy św. Jana Pawła II oraz Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego i innych duchownych. Swoje ideowe przesłanie oparły na społecznej nauce Kościoła Katolickiego, co dopełniło ich chrześcijański charakter. Z inicjatywy chłopskich działaczy związkowych powstały struktury DRI ujmujące w sposób zorganizowany i sformalizowany spontaniczną współpracę Kościoła i zdelegalizowanej „S" RI na terenie całej Polski. W Magdalence – kościelny ośrodek będący w dyspozycji ks. Bijaka - odbywały się spotkania ogólnopolskie. Krajowym duszpasterzem był bp. Andrzejewski. Za tym przykładem poszły inne środowiska zawodowe, np. Duszpasterstwo Środowisk Twórczych, Duszpasterstwo Świata Pracy itp. pozwalając przetrwać skazanej na unicestwienie stanem wojennym prześladowanej „Solidarności".

Poprawiony: sobota, 30 maja 2015 19:07
 
« pierwszapoprzednia12345następnaostatnia »

Strona 1 z 5

Obserwuj nas na:

Reklama

Kursy przedmałżeńskie

4 pażdziernika 2015 roku

o godz. 18.00
rozpoczną się spotkania przygotowujące
do Sakramentu Małżeństwa.

Kurs obejmuje:
10 spotkań w Domu Parafialnym (kolejne niedziele - godz. 18.00)
3 w Poradni Rodzinnej.

Zakończenie kursu - 21 listopada 2015 r.

Ewangelia

5.07.2015

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

Słowa Ewangelii
według św. Marka

Jezus nie przyjęty w Nazarecie

Mk 6, 1-6

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze. A wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: "Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?" I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swym domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Oto słowo Pańskie.

KOMENTARZ: KS. KAMIL FALKOWSKI

Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: "Nie, lecz ma otrzymać imię Jan". Odrzekli jej: "Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię". Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: "Jan będzie mu na imię". I wszyscy się dziwili.
A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił, wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: "Kimże będzie to dziecię?" Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Modlitwa za Kapłanów

Modlitwa za kapłanów Pawła VI

O Panie, daj sługom Twoim serce,
które obejmie całe ich wychowanie i przygotowanie.
Niech będzie świadome wielkiej nowości,
jaka zrodziła się w ich życiu,
wyryła się w ich duszy.
Serce, które byłoby zdolne do nowych uczuć,
jakie Ty polecasz tym,
których wybrałeś,
by byli sługami Twego Ciała Eucharystycznego
i Twego Ciała Mistycznego Kościoła.

O Panie, daj im serce czyste,
zdolne kochać tylko Ciebie
taką pełnią, taką radością, taką głębokością,
jakie wyłącznie ty potrafisz ofiarować,
kiedy staniesz się
wyłącznym, całkowitym
przedmiotem ludzkiego serca.
Serce czyste, które by nie znało zła,
chyba tylko po to,
by je rozpoznać, zwalczać i unikać,
serce czyste jak dziecka,
zdolne do zachwytu i do bojaźni.

O Panie, daj im serce wielkie,
otwarte na Twoje zamysły
i zamknięte na wszelkie ciasne ambicje,
na wszelkie małostkowe współzawodnictwo międzyludzkie.
Serce wielkie,
zdolne równać się z Twoim
i zdolne pomieścić w sobie
rozpiętość Kościoła, rozpiętość światła,
zdolne wszystkich kochać,
wszystkim służyć,
być rzecznikiem wszystkich.

Ponadto, o Panie, daj im serce mocne,
chętne i gotowe
stawić czoła wszelkim trudnościom,
wszelkim pokusom,
wszelkim słabościom,
wszelkiemu znudzeniu,
wszelkiemu zmęczeniu,
serce potrafiące
wytrwale, cierpliwie i bohatersko
służyć tajemnicy,
którą Ty powierzasz tym synom Twoim,
których utożsamiłeś z sobą.

W końcu, o Panie, serce zdolne do prawdziwej miłości,
to znaczy zdolne
rozumieć, akceptować, służyć i poświęcać się,
zdolne być szczęśliwym,
pulsującym Twoimi uczuciami
Twoimi myślami.
Amen.


Kontakt

PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA

ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA W GRÓJCU

05-600 Grójec, ul. Worowska 1

tel. (48) 664 23 65

E-mail: sw.mikolaj.grojec@gmail.com

Nasz profil na Facebooku: www.facebook.com/MikolajGrojec

Nr konta naszej Parafii:
Rzymskokatolicka parafia p.w. św. Mikołaja
Bank Spółdzielczy w Grójcu, ul. Jatkowa 3
17912800022001000002730001

Proboszcz: ks. Zbigniew Suchecki


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla Template, php hosting. Valid XHTML and CSS.