logo

Home
Historia kościoła PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 06 kwietnia 2011 19:37

Wzgórze Grodowe

Grójec to jeden z najstarszych ośrodków południowego Mazowsza. Mimo, że w dokumentach Grodziec - dziś Grójec - wzmiankowany jest po raz pierwszy w roku 1234, to najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z VII w. p.n.e.

Prawdopodobnie na wzniesieniu, gdzie dziś znajduje się kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja, istniała słowiańska gontyna - być może zbudowana z głazów grota z posągiem bóstwa, świętym ogniem i wyrocznią. To tu w czasach wczesnopiastowskich powstała osada grodowa. W XI wieku gród stał się siedzibą kasztelana.

Ziemie mazowieckie do państwa wielkopolskich Polan zostały przyłączone prawdopodobnie już w I połowie X wieku. Po chrzcie Mieszka I północne Mazowsze wcielono do archidiecezji gnieźnieńskiej, a południowe do diecezji poznańskiej. W grodzie na miejscu słowiańskiej gontyny zbudowano kościół chrześcijański, zapewne drewniany.

Biskupstwo w Grójcu

Niektórzy historycy Kościoła w Polsce - m.in. ks. Józef Nowacki z Poznania, wysuwają tezę, że w 1075 Grójec stał się siedzibą biskupstwa południowo - mazowieckiego. Po utworzeniu biskupstwa kujawskiego w Kruszwicy w 1013 roku, przeniesionego później do Włocławka, tereny Mazowsza zostały oddzielone od swoich stolic biskupich. W konsekwencji, w części północnej powstało w 1075 roku istniejące do dziś biskupstwo w Płocku. Podobna sytuacja mogła mieć miejsce na terenach południowych, należących do diecezji poznańskiej.
Biskupstwo mazowieckie, w wyniku reorganizacji struktury kościelnej w 1124 roku, miało ponownie zostać włączone do biskupstwa poznańskiego. W jego miejsce powstał archidiakonat mazowiecki z siedzibą w Grójcu.

Niestety z braku źródeł wszystkie dotychczasowe odpowiedzi na pytania związane z tymi zagadnieniami obracają się w kręgu spekulacji, przypuszczeń i hipotez.

Archidiakonat mazowiecki

Pewne jest, że w roku 1245 z woli księcia mazowieckiego Konrada I siedzibę archidiakonatu mazowieckiego - jednostki administracji kościelnej, złożonej z kilku diakonatów - przeniesiono z Grójca do Czerska.

Archidiakonat mazowiecki był dość dużą enklawą diecezji poznańskiej i znacznie od niej odległą - pod Ciążeniem dzieliło go od granicy około 135 km, a rozciągając się aż do Liwa jego kraniec oddalił się od macierzystej diecezji o dalsze 180 km.

Według Władysława Abrahama archidiakonat utworzony został jako ośrodek misyjny przyznany diecezji poznańskiej tytułem rekompensaty za wykrojony z niej obszar nowej diecezji lubuskiej. Natomiast Stanisław Łaguna wyraził pogląd, że tereny te nieprzerwanie należały do diecezji poznańskiej od chwili jej powstania w 968 roku.

Inni przypuszczają, że związek archidiakonatu z diecezją poznańską ma swój początek w zamieszkach po śmierci Mieszka II (1034) i w tzw. reakcji pogańskiej, które spowodowały ucieczkę wielu Wielkopolan z Poznańskiego na spokojne w tym czasie południowe Mazowsze.

Terytorium archidiakonatu przynależne było do biskupstwa poznańskiego aż do roku 1793, czyli do drugiego rozbioru Polski.

Grójecka świątynia

Na początek XI wiek prawdopodobnie należy datować pierwszy - zapewne drewniany - kościół grodowy. Podniesiony on został do rangi kolegiaty, przy której rezydował prepozyt i dwóch kanoników.

Parafia grodowa powstała prawdopodobnie na początku XII wieku. W latach 1241 - 1242 jej proboszczem był Przedpełk, zwany też Fulko z rodu Półkoziców z Małopolski. Jest to pierwsza postać związana z Grójcem występująca w źródłach pisanych. Istnieje jeszcze wzmianka o dwóch kanonikach sprzed 1249 r. - Baldwinie i Racławie. W 1134 roku wymurowano pierwszy romański kościół w miejscu uprzednio rozebranego drewnianego.

Prawdopodobnie z fundacji księcia mazowieckiego, Janusza Starego, powstała nowa jednonawowa, orientowana na wschód gotycka świątynia. Budowę prezbiterium zakończono w roku 1398, a całego kościoła w roku 1480.

W latach 1520 – 1530 kościół gruntownie rozbudowano. W 1599 roku z fundacji miejscowego proboszcza Wawrzyńca Pindoviusa dobudowano boczną kaplicę świętej Anny, a drugą zapewne w XVII w. Na początku XVII wieku powstała murowana zakrystia i dzwonnica.

Podczas potopu szwedzkiego kościół został obrabowany i spalony. Odbudowany w 1746 roku. Niestety już na początku XIX wieku był w bardzo złym stanie technicznym. Remontowany i upiększany w latach 1828, 1833 i 1868 dzięki staraniom Kazimierza Celińskiego – proboszcza i dziekana grójeckiego. Rozebrano wówczas wieże od strony zachodniej.

Kościół ucierpiał w pierwszych dniach II wojny światowej. Odbudowany został już w grudniu 1939 roku, ale prace wykończeniowe trwały jeszcze latami.

  



Obecny wystrój i wyposażenie
Gotycka świątynia św. Mikołaja zbudowana jest z cegły w układzie polskim, z użyciem kamieni polnych w podmurówce. Zachodnia fasada i kaplice otynkowano. Na południowej stronie kościoła znajduje się zegar słoneczny z datą 1621 i łacińską inskrypcją. Nad głównymi drzwiami tablica dewocyjna z XVII w. z rzeźbą Chrystusa Ukrzyżowanego, Matki Boskiej Bolesnej i św. Jana Ewangelisty.

Wewnątrz kościoła wejście z prezbiterium do zakrystii (dawnego skarbczyka), ozdobione gotyckim portalem z drzwiami z XVI -XVII wieku.

W kaplicach i dawnym skarbcu sklepienia kolebkowe. W zakrystii strop belkowany. Od strony zachodniej chór muzyczny drewniany wsparty na dwóch słupach. Dachy dwuspadowe, kryte blachą.

 

W ołtarzu głównym z 1870 roku obraz Chrystusa Ukrzyżowanego. Na ścianie po lewej stronie ołtarza późnogotycki krucyfiks.

 

Z lewej strony Ołtarz Matki Bożej Różańcowej, z prawej Ołtarz Św. Anny.

 

W lewej nawie kaplica św. Mikołaja, a w prawej Matki Bożej Częstochowskiej.

Wśród zabytków znajdujemy chrzcielnicę z piaskowca  z datą 1482, znakiem kamieniarza i herbem Półkozic fundatora. Przy niej ochrzczono Piotra Skargę. według miejscowej tradycji rycerze idący na wojnę ostrzyli o nią swoje miecze.

Z XVII w. pochodzi marmurowa chrzcielnica z puklowaną czaszą, z herbem Półkozic i inicjałami Fundatora A W D P G.

Na pierwszą ćwierć wieku XVII datowana jest późnorenesansowa ambona odnowiona w r. 1886 przez Walentego Jodłowskiego i ponownie odrestaurowana z częściowymi uzupełnieniami w r. 1940.

Przy kościele, na miejscu murowanej z 1603 roku, stoi drewniana dzwonnica wybudowana w 1889 roku.

Nowa kaplica pogrzebowa

  

W świątyni umieszczono tablicę inskrypcyjną ks. Piotra Skargi z 1855 roku ufundowaną dla upamiętnienia fundacji szpitala grójeckiego.

Marcin Grzędowski

Poprawiony: środa, 16 lipca 2014 19:29
 
Litania do Jana Pawła II PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 27 kwietnia 2011 09:59

LITANIA DO BŁ. JANA PAWŁA II


Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże
- zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo - módl się za nami.

Błogosławiony Janie Pawle, módl się za nami
Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,

Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,

Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,

Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
- przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas. Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami błogosławiony Janie Pawle.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Módlmy się:
Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa błogosławionego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.      
(Modlitwa posiada imprimatur metropolity krakowskiego, kard. Stanisława Dziwisza, z 12 kwietnia 2011 r.)
Poprawiony: niedziela, 03 lipca 2011 18:53
 
Św. Maria Magdalena PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 21 lipca 2011 09:19

Maria z Magdali - 22 lipca

Data i miejsce urodzenia I w.n.e. Magdala
Data śmierci I w. n.e.
Wspomnienie 22 lipca
Patronka patronuje zakonom kobiecym w Prowansji, Sycylii i Neapolu. Jest patronką magdalenek, kobiet, kobiet szczerze pokutujących, uczniów i studentów, więźniów, sprowadzonych na złą drogę, fryzjerów, ogrodników, właścicieli winnic, sprzedawców wina, ołowników, bednarzy, tkaczy, rękawiczników, producentów perfum i pudru, dzieci mających trudności z chodzeniem; jest też wzywana w przypadku choroby oczu, zarobaczenia, niepogody.

Maria Magdalena to inaczej Maria z Magdali, miejscowości handlowej leżącej w Galilei nad jeziorem Genezaret, niedaleko Tyberiady (nazwa arabska El-Medżel). Nie podanie przy jej imieniu, jak to było w ówczesnym zwyczaju, imienia ojca lub męża, lecz tylko nazwy miejscowości, wskazywać może na to, że była ona kobietą żyjącą samodzielnie – sugeruje Elżbieta Adamiak w swojej książce pt. „Milcząca obecność”. Marię Magdalenę poznajemy u ewangelisty Łukasza, gdy – uleczona już przez Jezusa, który wypędził z niej siedem demonów – wraz z uczniami i innymi niewiastami idzie za Jezusem (8, 1-13). Ten fakt podaje również ewangelista Marek (15, 40-41).

Towarzyszenie i pójście za Jezusem zostało w języku greckim określone tym samym terminem, który odnosi się również do decyzji pójścia za Mistrzem w przypadku uczniów. „Użycie tego terminu [akoloutheo] do grupy kobiet oznacza, że i kobiety należały do grona uczniów Jezusa, że nie były z niej wykluczone” (E. Adamiak, s. 104). Wśród kobiet towarzyszących Jezusowi Maria Magdalena jest wymieniana prawie zawsze na pierwszym miejscu, co może świadczyć o jej szczególnej pozycji w grupie wędrujących i usługujących Jezusowi kobiet.

O Marii Magdalenie wiemy również, że była obecna przy ukrzyżowaniu (Mt 27,55-56; Mk 15, 40-41; J 19, 25), pomagała także przy pogrzebie (Mt 27, 61; Mk 15, 47). To również Maria Magdalena wraz z Marią, matką Jakuba i Salome kupiły wonności, którymi miały namaścić ciało Pana Jezusa i po sabacie wybrały się do grobu (Mk 16, 1-2). Jednak spośród tych kobiet ewangeliści wymieniają tylko Marię Magdalenę pisząc o pustym grobie. Relacje te różnią się od siebie okolicznościami. U Mateusza Maria Magdalena przychodzi do grobu wraz z „drugą Marią” (28,1), u Marka występują z nią Maria, matka Jakuba i Salomea (16,1), u Łukasza także Maria oraz Joanna i inne kobiety. U ewangelisty Jana i w późniejszym zakończeniu ewangelii Marka Maria Magdalena jest sama (J 20, 1-2.11-18; Mk 16, 9). Według tych dwóch ewangelistów Maria Magdalena jest pierwszą osobą, której ukazał się zmartwychwstały Pan. Szczególnie dużo uwagi poświęca jej ewangelista Jan. Maria Magdalena widząc pusty grób i odsunięty kamień, biegnie z tą wiadomością do Szymona Piotra i „do drugiego ucznia, którego miłował Jezus”. Obaj uczniowie udają się więc jak najprędzej do grobu. Grób zastają pusty. „Wszedł i ów drugi uczeń, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył” (J 20, 8). Uczniowie wrócili do domu, lecz Maria Magdalena – płacząc – pozostała u grobu. Gdy nachyliła się bardziej w kierunku grobu, zobaczyła dwóch aniołów, którzy widząc ją płaczącą, zapytali o powód jej smutku. „Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie go położyli” – odpowiedziała Maria Magdalena. Wtem spostrzegła jeszcze jedną osobę. „Magdalenie jednak nadal żałoba przesłania oczy. Sądzi, iż tak wczesnym rankiem ów mężczyzna może być tylko ogrodnikiem, który przyszedł tu zrobić porządek. I zapewne dlatego usunął ciało, niedawno pogrzebane. Prosi zatem: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja Go zabiorę”. A wówczas Jezus wymawia jedno tylko słowo, jej imię: „Mario!” I to wystarczyło. Wszystko nagle się przemienia. Magdalena odnajduje swego Mistrza. Zwraca się do Niego, używając uroczystej formy aramejskiej: „Rabbuni” (Mój Nauczycielu)”. Tymi słowami opisała to niesamowite spotkanie prof. Anna Świderkówna w trzecim tomie „Rozmów o Biblii”. Maria musiała być bardzo poruszona tym spotkaniem, prawdopodobnie chciała przypaść do nóg Jezusa, gdyż Ten mówi dalej: „Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego” (J 20,17). Maria Magdalena być może pragnie – jak sugeruje prof. Świderkówna, a co wydaje się jak najbardziej zrozumiałe – ziemskiej, codziennej i żywej obecności Jezusa i tego, by wszystko było jak przedtem. Tymczasem otrzymuje od swego Mistrza bardzo ważną misję do spełnienia. To właśnie ona, a nie ktoś inny, ma iść i oznajmić uczniom o zmartwychwstaniu. Ona ma przekazać dalej prawdę i świadectwo o zmartwychwstaniu, tak bardzo ważne dla wiary apostołów i całego Kościoła. Tę otrzymaną misję Maria spełniła: „I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział” (J 20, 18). W IX w. Rabanus Maurus przyznał jej z tego powodu tytuł „Apostołki Apostołów” i właśnie jako Święta Równa Apostołom jest Maria Magdalena czczona w Kościele Wschodnim.

Wokół postaci Marii Magdaleny narosło w ciągu wieków wiele niejasności i nieporozumień. Wczesne przekazy chrześcijańskie utożsamiały ją z osobą Marii z Betanii, siostrą Marty i Łazarza, która namaściła nogi Jezusa bardzo drogą maścią nardową i otarła je swoimi włosami (J 12,1-3). Ze względu na siedem demonów, które Jezus wypędził z Marii Magdaleny, podejrzewano, iż mogło chodzić o rozpustę, stąd chętnie identyfikowano ją z postacią bezimiennej jawnogrzesznicy, która w domu Szymona namaściła nogi Jezusa olejkiem alabastrowym i wytarła swoimi włosami (Łk 7,37-39). Prof. Świderkówna uważa, że takie opętanie mogło być prawdopodobnie jakąś ciężką chorobą psychiczną lub epilepsją, i nic nie wskazuje na to, by Maria Magdalena przed spotkaniem z Jezusem uprawiała nierząd. Paralelne relacje ewangelisty Marka (14,3-9) i Mateusza (26,6-13) mówią tylko o kobiecie, która wylewa na głowę Jezusa słoik drogocennego olejku. Do pomieszania tych trzech różnych osób, niektórzy dodają jeszcze czwartą: kobietę przyłapaną na cudzołóstwie (J 8,1-11), która znacznie później mogła odnaleźć Jezusa, by mu podziękować, właśnie przez ofiarowanie drogocennego olejku, doszło głównie w Kościele Zachodnim, gdyż Kościół Wschodni wiernie trzymał się swojej interpretacji i obrazu Marii Magdaleny jako Apostołki Apostołów, którego nie mąciły dwie inne Marie, nie mające bliższego związku z tą pierwszą.

Jako pierwszy dokonywał kompilacji tych trzech postaci papież Grzegorz Wielki w swoich homiliach, a tradycję tę dodatkowo potwierdziła legenda z X w. mówiąca o Marii Egipcjance, nawróconej nierządnicy, która przez 47 lat miała żyć jako pustelnica na wschód od Jordanu. Jeszcze późniejsze legendy mówią o Marii, która po wypędzeniu przez Żydów znalazła się w Marsylii i następnie jako pustelnica i pokutnica żyła w jaskini w La Sainte-Baume. Pochowana zaś została, wg legendy, w Vezelay. Według tradycji greckiej Maria Magdalena wraz z matką Jezusa udała się do Efezu i tam później zmarła. Jej relikwie zostały w 886 r. przeniesione do Konstantynopola i tam są przechowywane.

Mimo iż obecnie Maria Magdalena została już przez biblistów oczyszczona z „podejrzeń o rozpustę”, niestety, zwykło się ją w ikonografii przedstawiać w roli Łukaszowej jawnogrzesznicy. Ten „model” kobiety głęboko się zakorzenił w świadomości chrześcijan i ciągle jeszcze pokutuje w niejednych kazaniach, dziełach sztuki, wierszach, uważa Elżbieta Adamiak. Najnowsza reforma kalendarza liturgicznego w Kościele rzymskokatolickim z 1969 r. odróżniła Marię Magdalenę od Marii, siostry Marty, i ustanowiła ku jej czci osobny dzień wspomnienia, który przypada 22 lipca. Także w Kościołach ewangelickich i prawosławnych jest to dzień Marii Magdaleny.

Poprawiony: środa, 23 lipca 2014 17:16
 
Sekwencja PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 12 czerwca 2011 08:52

Przybądź, Duchu Święty,

Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.

O, najmilszy z gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.

Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze.

Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.

Poprawiony: piątek, 22 maja 2015 18:11
 
Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII PDF Drukuj Email

Święty Jan Paweł II

Patron rodziny

Święty Jan XXIII

 

Homilia Papieża Franciszka podczas Mszy kanonizacyjnej

W centrum dzisiejszej niedzieli wieńczącej Oktawę Wielkanocy, a którą Jan Paweł II zechciał poświęcić Miłosierdziu Bożemu, znajdują się chwalebne rany Jezusa zmartwychwstałego.

Pokazał je już po raz pierwszy, gdy ukazał się apostołom, wieczorem tego samego dnia po szabacie, w dniu Zmartwychwstania. Ale tamtego wieczoru nie było Tomasza i gdy inni powiedzieli mu, że widzieli Pana, odpowiedział, że jeśli nie zobaczy i nie dotknie tych ran, nie uwierzy. Osiem dni później Jezus ukazał się ponownie w Wieczerniku, pośród uczniów i był tam również Tomasz. Zwrócił się wówczas do niego i poprosił, by dotknął Jego ran. Wówczas ten szczery człowiek, przyzwyczajony do osobistego sprawdzania, ukląkł przed Jezusem i powiedział: „Pan mój i Bóg mój" (J 20, 28).

Rany Jezusa są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary. Dlatego w ciele Chrystusa Zmartwychwstałego rany nie zanikają, lecz pozostają, gdyż rany te są trwałym znakiem miłości Boga do nas i są niezbędne, by wierzyć w Boga. Nie po to, by wierzyć, że Bóg istnieje, ale aby wierzyć, że Bóg jest miłością, miłosierdziem i wiernością. Święty Piotr, cytując Izajasza, pisze do chrześcijan: „Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni" (1 P 2, 24; por. Iz 53, 5).

Św. Jan XXIII i św. Jan Paweł II mieli odwagę oglądania ran Jezusa, dotykania Jego zranionych rąk i Jego przebitego boku. Nie wstydzili się ciała Chrystusa, nie gorszyli się Nim, Jego krzyżem. Nie wstydzili się ciała swego brata (por. Iz 58, 7), ponieważ w każdej osobie cierpiącej dostrzegali Jezusa. Byli to dwaj ludzie mężni, pełni parezji [szczerości] Ducha Świętego i złożyli Kościołowi i światu świadectwo dobroci Boga i Jego miłosierdzia.

Byli kapłanami, biskupami i papieżami dwudziestego wieku. Poznali jego tragedie, ale nie byli nimi przytłoczeni. Silniejszy był w nich Bóg; silniejsza była w nich wiara w Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i Pana historii; silniejsze było w nich miłosierdzie Boga, które objawia się w tych pięciu ranach; silniejsza była macierzyńska bliskość Maryi.

W tych dwóch ludziach kontemplujących rany Chrystusa i świadkach Jego miłosierdzia była "żywa nadzieja" wraz z "radością niewymowną i pełną chwały" (1 P 1,3.8). Nadzieja i radość, jaką zmartwychwstały Chrystus daje swoim uczniom i których nic i nikt nie może ich pozbawić. Paschalna nadzieja i radość, przeszedłszy przez tygiel odarcia z szat, ogołocenia, bliskości z grzesznikami aż do końca, aż do mdłości z powodu goryczy tego kielicha. Oto są nadzieja i radość, jaką dwaj święci papieże otrzymali w darze od zmartwychwstałego Pana i z kolei przekazali obficie Ludowi Bożemu, otrzymując za to nagrodę wieczną.

Tą nadzieją i tą radością żyła pierwsza wspólnota wierzących w Jerozolimie, o której mówią nam Dzieje Apostolskie (por. 2, 42-47). Jest to wspólnota, w której żyje się tym, co najistotniejsze z Ewangelii, to znaczy miłością, miłosierdziem, w prostocie i braterstwie.

Taki obraz Kościoła miał przed sobą Sobór Watykański. Św. Jan XXIII i św. Jan Paweł II współpracowali z Duchem Świętym, aby odnowić i dostosować Kościół do jego pierwotnego obrazu, który nadali mu święci w ciągu wieków. Nie zapominajmy, że to właśnie święci prowadzą Kościół naprzód i sprawiają, że się rozwija. Zwołując Sobór, św. Jan XXIII okazał taktowne posłuszeństwo Duchowi Świętemu, dał się Jemu prowadzić i był dla Kościoła pasterzem, przewodnikiem, który sam był prowadzony. To była jego wielka posługa dla Kościoła. Był papieżem posłuszeństwa Duchowi Świętemu.

W tej posłudze Ludowi Bożemu św. Jan Paweł II był papieżem rodziny. Kiedyś sam tak powiedział, że chciałby zostać zapamiętany jako papież rodziny. Chętnie to podkreślam w czasie, gdy przeżywamy proces synodalny o rodzinie i z rodzinami, proces, któremu na pewno On z nieba towarzyszy i go wspiera.

Niech ci obaj nowi święci pasterze Ludu Bożego wstawiają się za Kościołem, aby w ciągu tych dwóch lat procesu synodalnego był on posłuszny Duchowi Świętemu w posłudze duszpasterskiej dla rodziny. Niech nas obaj nauczą, byśmy nie gorszyli się ranami Chrystusa, abyśmy wnikali w tajemnicę Bożego Miłosierdzia, które zawsze żywi nadzieję, zawsze przebacza, bo zawsze miłuje.

 
« pierwszapoprzednia123następnaostatnia »

Strona 1 z 3

Obserwuj nas na:

Reklama

Ogłoszenia

PODZIEL SIĘ SERCEM
i 1% podatkiem.
Nie szukaj daleko!
LUDZIE STARSI
z Domu Opieki w Grójcu

czekają na Twoją pomoc!

JAK WYPEŁNIĆ PIT?

Kursy przedmałżeńskie

3 maja 2015 roku

o godz. 18.00
rozpoczną się spotkania przygotowujące
do Sakramentu Małżeństwa.

Kurs obejmuje:
10 spotkań w Domu Parafialnym (kolejne niedziele - godz. 18.00)
3 w Poradni Rodzinnej.

Zakończenie kursu - 21 czerwca 2015 r.


III tura

4 października - 21 listopada

Ewangelia

24.05.2015

UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

Słowa Ewangelii
według św. Jana

Jezus daje Ducha Świętego

J 20, 19-23

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

Oto słowo Pańskie.

Duch Święty nie działa z pominięciem człowieka i jego wkładu, lecz powołuje nas do współpracy: ze sobą, ale przede wszystkim z drugim człowiekiem – we wspólnocie. Na tym polega ogień Jego Miłości. Nie działa w pojedynkę, ale zawiązuje wspólnotę. Fascynujące jest Jego działanie: najpierw przychodzi do wieczernika, to znaczy otwiera to, co było zamknięte, uwikłane w obawy i lęk o siebie, lęk przed drugim. Pozwala zauważyć drugiego jako dar, a nie ograniczenie czy zagrożenie. Kiedy dokona się w nas ta przemiana, wtedy wychodzimy, wtedy człowiek szuka człowieka, wtedy płonie Ogień. Tylko pod wpływem Ducha wołamy różne są dary łaski to znaczy odkrywamy, że wszyscy, choć różni, stanowimy jedno ciało i jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem, że siebie potrzebujemy. Ten właśnie ogień sprawia, że pragnę drugiego tak, jak pragnę kolejnej łaski udzielonej ludzkiej wspólnocie. Ten właśnie ogień sprawia, że wychodzę z wieczernika i zaczynam szukać, i tutaj rozpoczyna się budowanie Królestwa Bożego. Trzeba nam wzdychać i oczekiwać przybrania za synów, trzeba zapragnąć tej nowej rodziny dzieci bożych. Trzeba nam wołać o odwagę: Przyjdź Duchu Święty rozpal w nas ogień swojej miłości.

ks. Marcin Duchna

Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: "Nie, lecz ma otrzymać imię Jan". Odrzekli jej: "Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię". Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: "Jan będzie mu na imię". I wszyscy się dziwili.
A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił, wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: "Kimże będzie to dziecię?" Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Modlitwa za Kapłanów

Modlitwa o uświęcenie kapłanów

O Jezu, wiekuisty Najwyższy Kapłanie,
zachowaj Twoich kapłanów
w opiece Twojego Najświętszego Serca,
gdzie nikt im nie może zaszkodzić.
Zachowaj nieskalanymi ich namaszczone dłonie,
które codziennie dotykają Twojego świętego Ciała.
Zachowaj czystymi ich wargi,
które zraszane są Twoją Najdroższą Krwią.
Zachowaj czystymi ich serca
naznaczone wspaniałą pieczęcią
Twojego Kapłaństwa.
Spraw aby wzrastali
w miłości i wierności Tobie,
chroń ich przed zepsuciem
i skażeniem tego świata.
Wraz z mocą przemiany chleba i wina
udziel im również mocy przemiany serc.
Błogosław ich trudowi,
aby wydał obfite owoce.
Niech dusze, którym służą,
będą ich pociechą tu na ziemi
a także wieczną koroną w życiu przyszłym.
men.

św. Tereska


Kontakt

PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA

ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA W GRÓJCU

05-600 Grójec, ul. Worowska 1

tel. (48) 664 23 65

E-mail: sw.mikolaj.grojec@gmail.com

Nasz profil na Facebooku: www.facebook.com/MikolajGrojec

Nr konta naszej Parafii:
Rzymskokatolicka parafia p.w. św. Mikołaja
Bank Spółdzielczy w Grójcu, ul. Jatkowa 3
17912800022001000002730001

Proboszcz: ks. Zbigniew Suchecki


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla Template, php hosting. Valid XHTML and CSS.